Nadwozie

    Malowanie nowych fartuchów tylnych R107 — jak odtworzyć fakturę powłoki kamieniochronnej

    Zderzaki

    Trzy nowe elementy fartucha tylnego z najnowszej serii produkcyjnej trafiają do lakiernika, bo mają być czerwone jak auto. Kluczowe pytanie brzmi: jak odtworzyć oryginalną strukturę powierzchni, czyli fakturę powłoki kamieniochronnej — to ona decyduje o tym, czy element wygląda fabrycznie. Lakiernik tłumaczy cały proces: elementy w stanie dostawy są płaszczyznowo dobre i mają poprawne kontury, więc wystarcza szlifowanie; potem idzie grunt wypełniający, natryskiwany w dwóch rolach naraz — jako ochrona przed rdzą i jako budowa grubości. Po ponownym szlifowaniu natryskiwana jest powłoka kamieniochronna, która daje właściwą strukturę. Ważny szczegół warsztatowy: fakturę reguluje się nie tylko doborem materiału, ale też ciśnieniem powietrza na pistolecie — inne ciśnienie to inna struktura, więc da się ją dopasować do sąsiednich elementów auta. Na to idzie lakier bazowy na bazie wody i dwuskładnikowy lakier bezbarwny, który odpowiada za stopień połysku. Pada też orientacyjna wycena: komplet trzech elementów w dobrym stanie wyjściowym, wymagający głównie szlifowania i natrysku, to około 350 euro netto. Cena rośnie, gdy trzeba szpachlować — na przykład po uszkodzeniach transportowych albo gdy powierzchnia z fabryki nie jest wystarczająco równa.

    Części i materiały

    • zestaw fartucha tylnego Euro, blacha stalowa, repro · SLS788585

      Numer odczytany z planszy wyświetlonej w filmie (0:30). W mowie nie pada, więc nie ma go w transkrypcie ani w opisie na YouTube.

    Obejrzyj na YouTube· sls-gmbh

    Więcej z kategorii Nadwozie